do najbliższych wyborów mamy jeszcze parę miesięcy, ale partie polityczne powoli się przygotowują do wyborów samorządowych (a może wcale nie powoli?), na naszych ulicach pojawiają się w związku z tym pierwsze raklamy i plakaty (nieoficjlanie związane z tymi wyborami, bo prawo zabrania zaczynania kampanii tak wcześnie)…
a skąd polityka tutaj?
mówi się, że polityk (albo partia) jest takim samym produktem jak proszek do prania, który sprzedaje się zgodnie z tymi samymi zasadami…
politykowi bądź partii tworzy się pewien wizerunek, dba o niego, a następnie sprzedaje się go wyborcom…
oczywiście politycy świadomi siły politycznego marketingu, o swoją markę dbają cały czas, nie tylko na parę miesięcy przed wyborami…
tak więc wrzucę tu raz na jakiś czas jakąs polityczną kreację, niekoniecznie z naszego podwórka…
wpisy znajdziecie w nowej kategorii:
marketing polityczny