psie sprawy (nie tylko) Warszawy

w Warszawie ruszyła parę tygodni temu kampania społeczna (zorganizowana przez Zarząd Oczyszczania Miasta) pod hasłem ‚Kupa psów łamie prawo’
bardzo możliwe, że zwróciliście uwagę na billboardy tej akcji

w telewizji można (podobno) natknąć się też na spot tej kampanii, niestety nic nadzwyczajnego – do obejrzenia tutaj na stronie akcji…
a tak z tym problemem walczą nasi południowi sąsiedzi w Bratysławie:

i jak wypada według Was to porównanie?
w polskiej kampanii podoba mi się gra słowem ‚kupa’, chociaż użyte wprost, widoczne na ulicach, trochę mnie razi…na minus zasługuje spot, który jest nijaki, nie ma żadnej fabuły, etc. tutaj słowacka kampania bije naszą na głowę swoją produkcją…zabawną, absurdalną wręcz, która z pewnością zapadnie w pamięć widzom…

niestety akcja prowadzona w Warszawie ma niewielkie, minimalne wręcz szanse powodzenia…i to nie ze względu na chamstwo posiadaczy psów…nasze trawniki będą tak długo ‚zaminowane’, dopóki Miasto nie wprowadzi systemu utylizacji tych ‚kup’…’miny’ do normalnego kosza wyrzucić nie można (to grozi epidemią, poza tym, inne prawo tego zakazuje) – tych zresztą brakuje nawet na normalne śmieci, a wracanie z takim ładunkiem do domu, to absurd…na tzw. Zachodzie w parkach są ustawione specjlane kosze, wyłącznie na te ‚psie sprawy’…
tak więc niestety cała para poszła nie w ten gwizdek, co trzeba…

kampania społeczna ma szanse powodzenia, gdy wskazuje odbiorcom rozwiązanie problemu…w naszym, warszawskim przypadku, ten warunek nie został spełniony…

Reklamy

Komentarze 4 to “psie sprawy (nie tylko) Warszawy”

  1. annA Says:

    Kampania z Bratyslawy w zestawieniu z polska jest bardzo ladna. Ale pomyslalam sobie, ze zadna z tych reklam nie zacheci ludzi do zbierania kup swoich psow. Zalozmy, ze sparwe specjalnych koszy wkrotce zalatwi miasto. I co dalej? Ludzie nie wiedza, jak maja zabrac sie do sprawy. Tak naprawde zlamanie tabu w reklamie to nie pokazanie kupy (to jest dopiero pierwszy krok), tylko np. pokazanie, jak komisarz Marcinkiewicz zbiera kupe pas w ramach dawania dobrego przykladu. I znani aktorzy, I piosenkarze, etc. Trzeba reklamowac specjalne urzadzenia do tego celu (mam takie w domu, jako wlascicielka 13letniego sznaucera). Trzeba pokazac, ze znieranie kupy psa jest trendy (para poznajaca sie przy zabieraniu kup swoich pupilow, dzieci licytujace sie, ktora lapka na kupe lepsza, mlodzian pomagajacy schylic sie i zebrac kupe psa staruszce i piekna dziewczyna obdarzajaca go za to usmiechem – wszystko w najlepszym stylu, a la rekalmy orange – trzeba tylko uwazac, zeby nie przesadzic). Rownoleglym posunieciem powinnna byc produkcja lapek na kupy: niech beda nowoczesne i kolorowe, a torebki niech maja rozne nadruki (z mysla o dzieciakach i estetach). I niech to bedzie produkcja dotowana przez wladze miasta. To tyle na temat psich kup o poranku

  2. M Says:

    Zgadzam sie z Anią w zupełności – trzeba by tylko bardzo uwazac zeby nie popasc w smiesznosc i jakąś patetyczność w spotach. Na pewno zmiana wymagałaby zmasowanej kampanii – a nie takich działań pozorowanych jak np. ta kampania.
    Swoją szosa ciekawe jest, że nawet w takiej dosyc błahej sprawie klimat tej reklamy jest po pisowsku ciut dusznawy. Niby jest żartobliwa ale jak to w Pisie – odowłuje się do negatywnych emocji, wartości, działań.Zero pozytywnego wzorca – trzeba sie odwolac do przestepstwa, kary. SHIT można by rzec.

  3. mateoosz Says:

    zrobienie trendy lifestyle’u ze sprzątania po psie – to jest niezły pomysł Aniu…widzę tylko mały problem w tym, żeby komunikat był atrakcyjny dla różnych grup pod względem wieku, majątku, wyksztalcenia, etc. bo przeciez posiadacze psów w meście są reprezentantami chyba wszystkich grup społecznych, jakie tylko można scharakteryzować…
    masz rację Marcinie, w tym wypadku wybrano drogę straszenia – bardzo często obieraną, jeśli chodzi o kampanie społeczne i równie często nieskuteczną…mamy tutaj komunikat mówiący o łamaniu prawa, przestępstwie budowaine klimatu grozy…
    ale warszawska kampania ma na pewno jedną zaletę: a mianowice przełamuje pewne tabu, o tym nieprzyjemnym problemie zaczyna się mówić…więc może małymi kroczkami uda się zmienić tą śmierdzącą sytuację…

  4. Halibutt Says:

    Bzdura, „inne prawo” tego nie zakazuje, można wrzucać w torebkach do koszy na niesortowane odpady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: