polityka i newsweek – reklamowo

Image Hosted by ImageShack.us
w najnowszej Polityce możecie przeczytać dość długi artykuł (cover story) o reklamie w Polsce. mam z tym tekstem szczerze powiedziawszy pewien problem – tytuł sugeruje, że dotyczyć on będzie nowych technik i form reklamy. większość tekstu jednak streszcza historię reklamy w Polsce oraz mówi o tym, że reklam jest dużo i żeby dotrzeć do odbiorców, reklamodawcy coraz częściej tworzą przekazy kontrowersyjne. ale przecież kotrowresja nie jest niczym szczególnie nowym w reklamie. to raz. a dwa, to co kontrowersyjne u nas, przechodzi bez większego echa na rynkach, gdzie reklama istnieje wiele lat dłużej.
no cóż, cechą takich artykułów jest to, że traktują one temat w pewien sposób pobieżny, po łebkach i skierowane są do osób niezwiązanych z tematem, dlatego może zabrakło miejsca do opisania nowych trendów, jak chociażby marketing szeptany i wniosków dotyczących całego kierunku marketingowo-reklamowego, ktory nazwałbym „mało inwazyjnym”, jak wspomiana już plotka, trednsetterstwo i inne. tylko wtedy może artykuł nie pasowałby do tezy, że reklamy będą coraz bardziej szokować…

podsumowując, nie dowiedziałem się z niego niestety nic nowego, ale rzucić okiem do Polityki warto, choćby po to, żeby wiedzieć, co się o reklamie pisze…

Image Hosted by ImageShack.us
Newsweek z kolei zastanawia się Co kupuje nasz mózg? w zdecydowanie ciekawszym artykule dotyczącym neuromarketingu. Co to takiego i z czym to się je? Warto zajrzeć do tego numeru i przeczytać.
Jeśli jesteście ciekawi mojego zdania, to o ile samemu artykułowi nie mam nic do zarzucenia (który jest na prawdę ciekawy; autorka na wstępie zdradza, że nie lubi reklam i że one na nią nie działają – opinia wręcz standardowa;) a następnie poddaje się niecodziennemu badaniu fal mózgowych) to już co do tej dziedziny wiedzy jaką próbuje się stać neuromarketing mam parę zastrzeżeń.
Przede wszystkim to wpisanie się w pewną modę na „-neuro”. Pojawiła się jakiś czas temu neurolingwistyka, która ma stać się cudowną metodą na sukces życiowy we wszytskich jego płaszczyznach, z podrywaniem kobiet włącznie. A teraz mamy „przełomową” metodę polegającą na programowaniu mózgów konsumentów w wiadomym celu, za sprawą umieszczania w spotach reklamowych określonych (sprawdzonych przez badania neuromarketingowe oczywiście) gestów czy scenek, które przełożą się na postawy konusumentów, a wszystko dzięki badaniu i poznawaniu reakcji mózgu właśnie. Czy jest to jakaś szczególna nowość? Od dawna przecież wiadomo, jakie obrazy są przez nas szczególnie lubiane i całkiem świadomie są one w spotach umieszczane. Neuromarketing idzie jednak dalej, zbliżając się trochę do przekazu podprogowego, co wydaje mi się już etycznie wątpliwe.
Czy doczekamy się reklam telewizyjnych reżyserowanych przez naukowców i „neurmarketerów”? Oby nie, bo jeśli wierzyć tym, którzy zajmują się neouremarketingiem zawodowo, to reklamodawcy otrzymaliby narzędzie doskonałe. No i fabuły naszych reklam zeszłyby na plan dalszy, ponieważ straciłyby one na znaczeniu.

Całość brzmi trochę zagmatwanie i tajemniczo? Najnowszy Newsweek jest jeszcze w kioskach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: